IMG-3725
,

Biuro Karier: Ilu ludzi potrzeba do wyprodukowania porządnej papierowej torby?

Kuvert Polska to jedna z największych i najdłużej działających firm na terenie naszej gminy. Dzięki uprzejmości naszych absolwentów – pana Adriana Sobczaka oraz pani Marty Sobczak 13 kwietnia 2018 odbyliśmy bardzo ciekawą podróż po meandrach druku papierowych opakowań.

Organizatorzy pokazali nam cały proces produkcji – od wpłynięcia zlecenia od zainteresowanego klienta aż do wysyłki gotowego produktu. Opowiedzieli nam także o stanowiskach, na jakich zatrudniani są pracownicy firmy. Na wielu z nich spotykaliśmy kolejnych absolwentów naszego LO :) Pan Adrian opowiedział nam także o planowanym kierunku rozwoju firmy, który celuje przede wszystkim w produkty przyjazne środowisku.

Poznaliśmy specyfikę i proces produkcji różnego rodzaju materiałów drukowanych oraz dowiedzieliśmy się, że firma chętnie zatrudnia pracowników na okres wakacyjny. Była to więc bardzo ciekawa wycieczka i mimo że nie było McDonalda, to mamy nadzieję, że wszyscy zaliczą ją do udanych :)

Pragniemy bardzo serdecznie podziękować właścicielom Kuvertu za zaproszenie, a także Burmistrzowi Zbąszynia za zorganizowanie nam dojazdu do firmy!

 

PatrycjaRatajczak3
,

Biuro Karier – teatr, moda, joga? Jak odnaleźć siebie?

Odwiedziny absolwentów to dla nas zawsze wyjątkowe chwile .  A kiedy chcą podzielić się swoim doświadczeniem z obecnymi uczniami stają się jeszcze cenniejsze. 20 marca 2018r. spotkaliśmy się z Patrycją Ratajczak, która przyjechała do nas aż z Moskwy!

Patrycja opowiedziała nam o swoich poszukiwaniach samej siebie – o pracy w Teatrze Polskim w Moskwie, o pracy projektantki mody i o dwumiesięcznym kursie bikram jogi, który odbyła w Meksyku. Nasza absolwentka z radością i entuzjazmem próbuje nowych dróg w swoim życiu, do czego i nas zachęcała.

Dziękujemy za odwiedziny i liczymy, że przy najbliższej okazji znowu do nas wpadnie! :)

 

IMAG1177
,

Biuro Karier: Spotkanie z Dyrektorem Finansowym

Dziś naszą szkołę odwiedził dawno niewidziany w jej murach absolwent – Krzysztof Chwałkowski 😁 Niezmiernie nam miło, że przyjął zaproszenie Biura Karier i zgodził się opowiedzieć uczniom o swojej karierze zawodowej – pracy na stanowisku Dyrektora Finansowego firmy Arjohuntleigh Polska Sp. z o.o.
Spotkanie było bardzo owocne i w naszym odczuciu zdecydowanie zbyt krótkie! Póki co dziękujemy za cenne wskazówki i oczywiście zapraszamy ponownie! 😊

IMG-20171025-WA0011
,

Biuro Karier: Poznajemy bliżej Szkołę Aspirantów Państwowej Straży Pożarnej

Dnia 25 października 2017 roku w ramach działalności Biura Karier klasa pierwsza oraz druga o profilu bezpieczeństwo publiczne udały się na wycieczkę do Szkoły Aspirantów Państwowej Straży Pożarnej. Opiekę nad uczniami sprawowała pani Barbara Rau oraz pani Anna Sołtysik-Śliwa.

W pierwszej kolejności zostały nam przekazane informacje na temat struktury szkoły oraz rekrutacji. Następnie zapoznano nas z najnowszymi technikami udzielania
pierwszej pomocy przedmedycznej. Dodatkowym, ciekawym elementem pokazu było przećwiczenie zakładania
rurki ustno-gardłowej.

Po wykładzie medycznym udaliśmy się do garażu jednostki. Młodzi strażacy OSP oraz inni uczestnicy wycieczki, być może przyszli strażacy PSP, mogli szczegółowo zapoznać się ze sprzętem będącym na wyposażeniu szkoły. Po zajęciach przeprowadzonych na terenie uczelni uczniowie udali się autokarem na Poligon Szkoły Aspirantów Państwowej Straży Pożarnej w Luboniu. Po omówieniu stanowisk trenażowych symulujących różne zdarzenia, jakim strażacy na co dzień muszą stawiać czoła, osoby chętne mogły przejść z aparatem ochronnym górnych dróg oddechowych dwupiętrową komorę dymową. Zaangażowanie uczestników było bardzo duże.

Na koniec wycieczki aspirant Damian Lekki prowadzący zajęcia podsumował pobyt uczniów Liceum Garczyńskiego na terenie szkoły oraz na poligonie. Wysoko ocenił nie tylko sprawność fizyczną, ale także zachowanie uczestników zajęć.

Eryk Lekki, kl. 2c

tobi

Automatyka nuda nie tyka!

Niedawno mieliśmy okazję gościć w naszych srkomnych prograch pana Michała Tobysa, mieszkańca Zbąszynia, który wyspecjalizował się w niełatwej dziedzinie – jest automatykiem.

Pan Michał opowiedział nam o kolejnych etapach jego edukacji oraz o firmach, w których pracował zanim podjął własną działaność gospodarczą. Dowiedzieliśmy się na czym polega praca automatyka oraz jak wielka wiąże się z nią odpowiedzialność. Pan Tobys obecnie pracuje głównie w delegacjach, co ma swoje plusy, bo pozwala zwiedzać wiele ciekawych miejsc na całym świecie, ale ma też swoje minusy, przed którymi nas ostrzegał. Nasz gość zachęcał nas przede wszytkim do tego, byśmy stawali się profesjonalistami w dziedzinach, które szczególnie nas interesują, tak aby nasza przyszła praca była dla nas przyjemnością.

Bardzo dziękujemy za odwiedziny i cenne wskazówki na przyszłość! :)

 

mrucich

Studiowanie na Politechnice – how to?

20 stycznia w mury naszej szkoły zawitał po kilku latach od jej opuszczenia Mateusz Rucioch. Ukończył on klasę o profilu humanistycznym, jednak w trakcie nauki w liceum podjął decyzję, żeby nauczyć się materiału z zakresu matematyki rozszerzonej i zdać maturę z matematyki. Jego celem były studia na Politechnice Poznańskiej.
Jak postanowił, tak też zrobił :) Wraz z kolegą z tej samej klasy i z podobnym pomysłem na przyszłość przygotowywali się i zdali maturę śpiewająco. Takim sposobem humaniści znaleźli się na politechnice.
Dziś, na krótko przed obroną tytułu inżyniera Mateusz odwiedza licealistów i przedstawia im plusy i minusy wyboru tego kierunku studiów. Opowiada o tym, jakie wydziały cieszą się popularnością na PP i na jaką pracę można liczyć po jej ukończeniu. Kto zna Mateusza ten wie, że świetnie radzi sobie z łączeniem obowiązków z zabawą, więc przy okazji dowiedzieliśmy się, jak wygląda życie studenckie po godzinach nauki 😉
Dziękujemy za wizytę i kolejne wskazówki dla naszych uczniów na drodze do dokonania dobrego wyboru w sprawie swojej przyszłości.
P.S. 10 lutego na fejsbuku można było zauważyć zdjęcie Mateusza z dyplomem inżyniera 😉  Gratulujemy! :)

 

Zrzut ekranu 2018-03-23 o 12.14.07

Słów kilka o wielkiej wodzie…

Dnia 14.12.2016 roku odbyło się spotkanie z absolwentem naszego liceum Bartoszem Żelasko. Wizyta ta cieszyła się bardzo dużym zainteresowaniem ze strony uczniów, gdyż nie na co dzień można spotkać Kapitana Żeglugi Wielkiej.

Oto krótka informacja o zaproszonym gościu:

Bartosz Żelasko – Kapitan statku wsparcia OSV.

Pływał na  statkach  badawczych, promach, masowcach, chłodnicowcach, kontenerowcach, wielozadaniowcach, AHTS.

Ukończył :

– Akademię Morską w Szczecinie – 4 letnie studia inżynierskie na kierunku transport morski,

– Londyński Nautical Institute – program dynamicznego pozycjonowania statku na Akademii Morskiej w Gdyni,

–  studia podyplomowe na Akademii Górniczo-Hutniczej w Krakowie – wiertnictwo i technologie otworowe,

– aktualnie jest na ostatnim roku studiów magisterskich Bezpieczeństwo narodowe –  Bezpieczeństwo portów lotniczych.

Pan Bartosz zaprezentował się jako bardzo przyjazna i rozmowna osoba, dzięki czemu nie brakowało nam ciekawych i zaskakujących opowieści.

Nasz gość był pierwszym rocznikiem, który opuścił nasze liceum. Swoje czasy szkole wspomina bardzo dobrze i z chęcią o nich opowiada, był on uczniem przeciętnym, miał jak każdy z nas swoje ulubione przedmioty, jak i takie, których wyjątkowo nie lubił. Mimo pewnych przeszkód miał on jasno określony cel – pragnął pracować na statku. Już po maturze Pan Bartosz wiedział co chce robić w życiu, pragnął studiować na akademii morskiej. Wybór kariery nie był dla niego trudną decyzją, gdyż połowa jego rodziny pracowała w branży morskiej. On sam będąc dzieckiem ruszał w rejsy wraz z ojcem, co pozwoliło mu zobaczyć jak wygląda praca na statku i jak ciężka potrafi ona czasami być. Widząc z czym zmaga się załoga statku podjął decyzję co do kierunku studiów, jakim był Nawigator, jednak kończąc akademię morską wiedział już, że zostanie oficerem. Studia nie były takie łatwe jakby mogło się wydawać, wiele zajęć praktycznych z początku mogło przerażać, jednak dziś Pan Bartosz mówi, że wystarczyło tylko trochę praktyki i dziś jest to dla niego niczym chleb powszedni. Koniec szkoły nie oznaczał dla niego końca nauki, kształcił się on dalej jeszcze przez około 10 lat.

Dziś nasz absolwent może pływać każdym statkiem na świecie za wyjątkiem statków wojennych. Doskonale odnajduje się w obsłudze statków handlowych, na których nie trzeba podejmować ryzykownych decyzji, co nie oznacza, że na jego drodze nie ma żadnych przeszkód. Wiele trudności mogą sprawiać warunki pogodowe, bardzo często pływał on przy silnych wiatrach czy też podczas sztormów. Już za kadeta przekonał się jak niebezpieczna może być woda, gdy doprowadził swój organizm do stanu hipotermii, podczas ratowania tonących ludzi. Pan Bartosz nie wahał się ani chwili by wskoczyć do zimnej wody przy silnych falach. Wiedział on, że ratowanie życia na morzu jest obowiązkiem.  Kolejną trudnością w tym zawodzie jest długość rejsów czasami mogą one trwać od 4 do 9 miesięcy, podczas których musi żyć z dala od rodziny. Obecnie po 17 latach spędzonych na morzu, nasz gość odwiedził już wszystkie kontynenty z wyjątkiem Antarktydy… Bardzo miło wspomina Nową Zelandię, Stany Zjednoczone, a dokładniej wpływanie do portu w Miami, wulkany na Kamczatce oraz Papuę-Nową Gwineę.

Pan Bartosz Żelasko mimo licznych osiągnięć nie spoczywa na laurach – uważa, że nie ma nic gorszego niż siedzenie przed telewizorem, podkreśla, że warto poszerzać swoje horyzonty, przesuwać granice swoich możliwości i co bardzo ważne w dzisiejszym świecie, rozwijać swoje umiejętności językowe. To właśnie dzięki tym wartościom nasz absolwent jest dziś kapitanem, ratownikiem morskim, strażakiem morskim, a myśląc o swojej dalszej przyszłości zaczął studiować górnictwo i hutnictwo. Kierunek, który wybrał powiązany jest z wiertnictwem i technologią, a co ciekawsze studia prowadzone są w języku angielskim. Dzięki swojemu zdeterminowaniu Pan Bartosz nie odczuwa dziś bariery językowej, poprzez liczne rejsy nauczył się doskonale posługiwać językiem obcym, co znacznie mu ułatwia życie.

Myślę, że nasz gość w ciekawy sposób przedstawił uczniom jak powinna wyglądać droga do celu. Zaznaczył, że nie powinniśmy się przejmować słowami innych, którzy nie widzą przed nami świetlanej przyszłości, gdyż to jest nasza droga do sukcesu i tylko od nas samych zależy co dalej w życiu osiągniemy. A to już czas pokaże :)

Bardzo dziękujemy za to wartościowe spotkanie!

Kornelia Sobczak